Wrześniowe wydatki
Wrzesień jest dla domowego budżetu prawie zabójczy. Zwłaszcza jeśli mamy w domu kilkoro dzieci. Oprócz typowo szkolnych produktów, trzeba także kupić dzieciom jakieś ubrania. Na pewno trzeba kupić jakiś strój na W-F. Jeden Musi być odpowiedni do lekcji na hali gimnastycznej, a drugi powinien być przystosowany do ćwiczeń na świeżym powietrzu, zdarza się, że nawet jesienią nauczyciele każą dzieciom biegać po dworze. Idealny do tego będzie jakiś rozpinany dres i oczywiście wygodne buty. Też dwie pary. Zazwyczaj o tej porze kupujemy także jeansy, spodnie, bluzki no i kurtki na jesień. Wydatków jest sporo, bo każde dziecko chce mieć jak najlepsze i jak najwięcej ciuchów. Niestety nie zawsze rodziców stać, by zapewnić dzieciom wszystko, o czym marzą. Postarajmy się jednak, by nasze dziecko miało podstawowy komplet ubrań, żeby nikt go w szkole nie wyśmiewał. Musimy też pamiętać o nowej bieliźnie, bo dziecko jak przebiera się w szatni, jest wystawione na pokaz dla innych uczniów, więc o to także trzeba zadbać. Pierwszy raz do szkoły. Dziecko, które idzie do szkoły nie potrzebuje wyłącznie książek, zeszytów, tornistra i innych rzeczy. Już w pierwszej klasie maluchy muszą odrabiać zadania domowe i muszą mieć na czym. Niezbędny będzie zakup biurka i krzesełka dla dziecka, ale najlepiej, kiedy biurko i krzesło ma regulowaną wysokość, wtedy wystarcza dziecku na dłuższy okres czasu. Biurko dla dziecka powinno mieć szufladki lub szafeczkę na podręczniki, co łatwiej pozwoli utrzymać porządek. Nie można także zapomnieć o odpowiedniej lampce na biurko. Żarówka w lampce nie powinna być ani zbyt jasna, ani zbyt ciemna i najlepiej, kiedy jej wysokość można dowolnie regulować. Nie raz zdarzy się dziecku odrabianie lekcji późnym popołudniem, kiedy na dworze będzie już ciemno.
Zakupy do szkoły mogą nam zająć nawet kilka dni. Żeby to wszystko usprawnić, najlepiej sporządzić sobie listę. Trzeba oczywiście zrobić to wspólnie z dziećmi, które lepiej się orientują ile mają przedmiotów i czego na poszczególne lekcje potrzebują. Za podręcznikami można się rozejrzeć już dużo wcześniej, żeby nie kupować wszystkiego na ostatnią chwilę. Pod koniec wakacji, najczęściej wielu rzeczy już w księgarniach brakuje. Można także zamówić wszystko przez internet, jest to bardzo łatwy i tani sposób, no i nie trzeba codziennie odwiedzać księgarni. Oprócz książek, trzeba kupić także różne rodzaje zeszytów. Pamiętajmy tez o jakimś brudnopisie i notesie dla dziecka. Do tego kredki, ołówki, gumka, temperówka i długopisy. Dziecku nie wystarczy jeden niebieski długopis zazwyczaj tłumaczy nam, że potrzebuje także kilku kolorowych, żeby zeszyty wyglądały ładniej. Zakupy do szkoły, mogą przyprawić o zawrót głowy, ale nie dajmy się w tym wszystkim zwariować. Trzeba podejść do sprawy rozsądnie. Drobiazgi do tornistra. Tornister, książki i zeszyty to nie wszystko, co powinno mieć dziecko idąc do szkoły. Niektórzy nauczyciele na początku roku szkolnego podają niezbędny zestaw wyposażenia na dany rok, ale są standardowe przybory, o których nie trzeba nikomu przypominać. Niezbędny jest długopis lub pióro. Wielu nauczycieli zaleca pisanie piórem, ponieważ pozwala wyrobić dziecku ładniejszy charakter pisma. Nie można zapominać ołówku, gumce do mazania, kredkach świecowych oraz ołówkowych, linijce, w starszych klasach będzie jeszcze potrzebna ekierka i cyrkiel, a to wszystko powinno się zmieścić w ładnym i funkcjonalnym piórniku.
Szkolne spotkanie wymaga wielu przygotowań, które są oku piane masą nerwów. Trzeba się trochę natrudzić, aby otrzymać pożądany efekt.Piper przygotowuje się do spotkania szkolnego po latach. Nie było jej tam łatwo, wszyscy się z niej śmiali, Prue opowiada to Leo. Na zdjęciu też nie wygląda pięknie. Leo jest zdziwiony, że tak wcześniej wyglądała jego dziewczyna. Ale nie powinien być zdziwiony przecież wcześniej ją już widywał. Piper schodzi po schodach, a Prue mówi Leo żeby był miły i mówił, ze ładnie wygląda. Prue mówi, żeby okazał wsparcie. Piper schodzi po schodach. Leo bardzo dużo ją komplementuje. Piper mówi, że idzie na 10 0 lecie szkoły i pewnie wszystkich wystraszy. Nie może znieść tego, że tak wygląda i tak się kiedyś czuła. Piper zmywa makijaż, a Leo mówi, że to zabawa i zobaczy się ze starymi znajomymi, a ona pyta go czy był lubiany w ogólniaku. On odpowiada wymijająco. Piper mówi, ze była nikim w szkole. Prue próbuje ją pocieszyć, jednak Piper mówi, ze ona nie wie jak to jest, bo była przewodniczącą szkoły. Nie wie, co to znaczy, jak ktoś się cały czas z ciebie śmieje. Piper mówi, zew myślała, że teraz to ona im pokaże. Jednak nic nie może na to poradzić, że jednak jej plany się nie spełnią. Leo pyta czy to bal przebierańców.